UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Zgodnie z Art. 173, 174 oraz Art. 209 znowelizowanej ustawy "Prawo Telekomunikacyjne" (DU z 21.12.2012, poz. 1445) informujemy, że serwis yamaha-star.pl wykorzystuje pliki cookies. Odwiedzanie serwisu jest jednoznaczne ze zgodą używania przez nas „ciasteczek”. W każdej chwili możesz jednak zmienić ustawienia przeglądarki internetowej i wyłączyć cookies, lub opuścić serwis.

www.Yamaha –STAR.pl

Forum

Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Secret Key Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Pierwszy tysiąc km za mną -YEEEEAAAAAHHHH

O:Pierwszy tysiąc km za mną -YEEEEAAAAAHHHH 12 lata 1 tydzień ago #1

  • Villie
  • Villie Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • carpe każdy diem
  • Posty: 184
  • Otrzymane podziękowania: 2
  • Oklaski: 0
Przez zimę trochę się dowiem, pogrzebie przy gwiazdce, popytam, pokręcę, zobaczymy co będzie.
Spalanie mnie też trochę martwi, bo znajomi śmigają xv1700, warriorem 1700, vtx1800 i nie palą więcej niż 6-7l/100. Moja zwiezda łyka 8 jak nic, i to jak spokojnie jade - a jak pare razy odkrece, to i 10 wypije. Muszę to sprawdzić, bo chyba nie powinno tak być.
Powąchaj swój olej, zerknij na kolorki kolektorów.
Olej powąchałem i wydaje się ok, ale nie wiem za bardzo czego mam szukać w tej nucie zapachowej. Jest dość świeży, jeszcze nie do końca czarny, był lany we wrześniu nowy. Kolektory ciut przypalone są, ale takie już były - przynajmniej tak mi sie wydaje.

majkelpl, tu jestes:
www.orzelbialy.com/galeria-zdjec/albumy-uytkownikw/majkelpl/ja-i-moj-sprzt-1919.html#joomimg

I tak na koniec taki smutniejszy dla mnie krótki filmik, mało może ciekawy, ale wrzucam z sentymentu, bo to było 1-go listopada około południa i jak się dowiedziałem kilka godzin później, właśnie w tym czasie zmarł nagle mój tato, mieszkał koło Tarnowa, miał 54 lata i jeszcze kawał życia przed sobą... Ech, kto zna plany tego tam na górze...

Gutta cavat lapidem non vi, sed saepe cadendo.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

O:Pierwszy tysiąc km za mną -YEEEEAAAAAHHHH 12 lata 1 tydzień ago #2

  • WALDEK-HQV
  • WALDEK-HQV Avatar
  • Offline
  • wie gdzie gaźnik
  • GREMIUM MC
  • Posty: 308
  • Otrzymane podziękowania: 3
  • Oklaski: 5
Też miałem taki przypadek i skwar był przeokrutny, tak więc nie jest to raczej coś niespotykanego w naszych maszynach.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

O:Pierwszy tysiąc km za mną -YEEEEAAAAAHHHH 12 lata 1 tydzień ago #3

  • anry
  • anry Avatar
  • Offline
  • wie gdzie gaźnik
  • Posty: 419
  • Otrzymane podziękowania: 16
  • Oklaski: 2
W każdym razie był to incydent,który
więcej się nie powtórzył. :huh:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

O:Pierwszy tysiąc km za mną -YEEEEAAAAAHHHH 12 lata 1 tydzień ago #4

  • majkelpl
  • majkelpl Avatar
  • Offline
  • Prawdziwy Raider
  • Pędzacy na Waldku
  • Posty: 4506
  • Otrzymane podziękowania: 73
  • Oklaski: 10
Ale pamietasz, chociaz nie, Ty mozesz nie pamietac bo dojechales ciut pozniej, jak juz wtoczylismy sie na pole namiotowe to kazdemu z nas gasly gwiazdki i nie chcialy odpalac ???
No, ale to bylo jedno jedyne takie zajscie.
Fakt ze dosc dlugo jechalismy do miejsca obozowiska i upał był przeokrutny :woohoo:
Natomiast w miescie w korku nigdy nie mialem problemow z przegrzaniem motocykla :dobrarobota

Villie napisał:
PS Dowiedziałem sie ostatnio że mój kumpel jest w OrleBiałym, pokukałem po stronkach i znalazłem tam przypadkiem chyba Twoje fotki, ale raczej wiekowe, bo z 2006r. ;)

To mogło byc jeszcze z czasow jak siedzialem w UK.
Maly Drag 650 lub Szadołka 600 :chopper:
WRS OG: 11
Wild Star 1600
Raider xv 1900
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

O:Pierwszy tysiąc km za mną -YEEEEAAAAAHHHH 12 lata 1 tydzień ago #5

  • Upload
  • Upload Avatar
  • Offline
  • wie gdzie gaźnik
  • CHILL OUT
  • Posty: 437
  • Otrzymane podziękowania: 11
  • Oklaski: 17
Byłem na Grunwaldzie i stałem parę godzin w korku i nic się nie stało
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

O:Pierwszy tysiąc km za mną -YEEEEAAAAAHHHH 12 lata 1 tydzień ago #6

  • anry
  • anry Avatar
  • Offline
  • wie gdzie gaźnik
  • Posty: 419
  • Otrzymane podziękowania: 16
  • Oklaski: 2
Bo widocznie nigdy nie byłeś w tak ekstremalnych warunkach.
Ja miałem podobną sytuację jak Villi,wracając z Grunwaldu.
Zapewne niektórzy to przeżyli inni słyszeli co tam się działo.
Temperatura chyba ze 40 stopni i jazda na półsprzęgle przez
kilka kilometrów(trudno to nazwać jazdą,to był spacer).
W pewnym momencie motor zgasł i za nic nie chciał zapalić.
Z jednej strony powód do zmartwienia,a z drugiej w końcu mogłem zejść z tego pieca.
Pocieszeniem było również to,że nie tylko mnie jednemu się to zdarzyło.Gasły także
nowe sprzęty BMW.Po odczekaniu 30-40 minut motor odpalił i do tej pory nic podobnego
się nie wydarzyło.
Pozdrawiam
Andrzej :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

O:Pierwszy tysiąc km za mną -YEEEEAAAAAHHHH 12 lata 1 tydzień ago #7

  • Upload
  • Upload Avatar
  • Offline
  • wie gdzie gaźnik
  • CHILL OUT
  • Posty: 437
  • Otrzymane podziękowania: 11
  • Oklaski: 17
Powąchaj swój olej, zerknij na kolorki kolektorów.
Nigdy nie zdarzyło mi się przegrzać Meguli
A raz nawet czekałem aż ostygnie HD, tyle że czekając nie wyłączałem silnika i nic się nie stało.
Troszkę to dziwne
pozdrawiam
Krzysiek
Megula (metamorfoza ciąg dalszy)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

O:Pierwszy tysiąc km za mną -YEEEEAAAAAHHHH 12 lata 1 tydzień ago #8

  • Villie
  • Villie Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • carpe każdy diem
  • Posty: 184
  • Otrzymane podziękowania: 2
  • Oklaski: 0
Turlaliśmy się gdzieś około godziny, może półtorej cały czas w korku, nie było jak jechać. W końcu się maszyna zbuntowała i nie chciała zapalić. Mój błąd że zgasiłem silnik, ale zapowiadało się na dłuższe stanie a jajka już miałem na twardo, taki żar spod baku. No więc w końcu odpaliła, ale po następnej pół godzinie po prostu zgasł silnik a przy próbie zapalenia zakopciło z kominów i tyle. Trzeba było poczekać spokojnie godzinę aż wystygnie i po wszystkim. Z tego co mi mówili to przy takiej temp. paliwo mi po prostu odparowywało i że nie ma rady na to.

Z drugiej strony jakiś czas temu spotkałem Janorsa, to powiedział że mam dość bogato mieszankę ustawioną na gazniku. Nie wiem, nie znam sie, ale może to ma jakiś wpływ?

PS Dowiedziałem sie ostatnio że mój kumpel jest w OrleBiałym, pokukałem po stronkach i znalazłem tam przypadkiem chyba Twoje fotki, ale raczej wiekowe, bo z 2006r. ;)
Gutta cavat lapidem non vi, sed saepe cadendo.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

O:Pierwszy tysiąc km za mną -YEEEEAAAAAHHHH 12 lata 2 tygodni ago #9

  • majkelpl
  • majkelpl Avatar
  • Offline
  • Prawdziwy Raider
  • Pędzacy na Waldku
  • Posty: 4506
  • Otrzymane podziękowania: 73
  • Oklaski: 10
Villie napisał:
Już sie nawet przegrzać gwiazda zdążyła w krakowskich korkach ;)

A jak Ty to robisz ?
Mnie sie jeszcze nigdy to nie udalo .... moze o czyms nie wiem ?
Masz jakies objawy przegrzania sie Gwiazdki ? :blink:
WRS OG: 11
Wild Star 1600
Raider xv 1900
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

O:Pierwszy tysiąc km za mną -YEEEEAAAAAHHHH 12 lata 2 tygodni ago #10

  • Villie
  • Villie Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • carpe każdy diem
  • Posty: 184
  • Otrzymane podziękowania: 2
  • Oklaski: 0
4,3k połkniete. Już sie nawet przegrzać gwiazda zdążyła w krakowskich korkach ;) mimo że upału nie było
Ale już sie nie zapowiada na pogode wyjazdową. A wykorzystuje każdą okazję.
Gutta cavat lapidem non vi, sed saepe cadendo.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

O:Pierwszy tysiąc km za mną -YEEEEAAAAAHHHH 12 lata 1 miesiąc ago #11

  • majkelpl
  • majkelpl Avatar
  • Offline
  • Prawdziwy Raider
  • Pędzacy na Waldku
  • Posty: 4506
  • Otrzymane podziękowania: 73
  • Oklaski: 10
Sobota, niedziela - ma byc 13-14 wiec napieraj i smigaj dalej :yee:
WRS OG: 11
Wild Star 1600
Raider xv 1900
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

O:Pierwszy tysiąc km za mną -YEEEEAAAAAHHHH 12 lata 1 miesiąc ago #12

  • Villie
  • Villie Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • carpe każdy diem
  • Posty: 184
  • Otrzymane podziękowania: 2
  • Oklaski: 0
3,5 tys i moto w garażu na zime. Ale chyba nie wytrzymam i jak nie bedzie -15 stopni, to jeszcze wyjade ;)
Gutta cavat lapidem non vi, sed saepe cadendo.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

O:Pierwszy tysiąc km za mną -YEEEEAAAAAHHHH 12 lata 2 miesiąc ago #13

  • majkelpl
  • majkelpl Avatar
  • Offline
  • Prawdziwy Raider
  • Pędzacy na Waldku
  • Posty: 4506
  • Otrzymane podziękowania: 73
  • Oklaski: 10
Jak wszystko w zyciu, tak i mycie motocykla karcherem wymaga rozwagi i wyczucia.
Czyli .... nie walimy max cisnieniem po przewodach, silniku i elektryce .... delikatnie, jak z kobieta ....
Pomysl sobie ze wlasnie chcesz umyc swoja kobiete lub inna seksi panne :cyc: :cycki:
WRS OG: 11
Wild Star 1600
Raider xv 1900
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

O:Pierwszy tysiąc km za mną -YEEEEAAAAAHHHH 12 lata 2 miesiąc ago #14

  • kiwak
  • kiwak Avatar
  • Offline
  • Stary Wyga!
  • Ti i i ime is on my side.., yes it is...
  • Posty: 1297
  • Otrzymane podziękowania: 37
  • Oklaski: 1
Problem polega na tym, ze pod ciśnieniem woda potrafi przejść pod różnymi uszczelkami, wejść do wężyków, rurek, otulin, do których pod górę w normalnych warunkach (ze względu na grawitację) by nie weszła.
Gdzieś, gdzie normalnie nie jest potrzebna / wskazana....

Czy ja to piszę z zazdrości, że nie mam kaerchera ? ... hmmm. gdybym miał na pewno myłbym koła, błotniki z rozwagą...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

O:Pierwszy tysiąc km za mną -YEEEEAAAAAHHHH 12 lata 2 miesiąc ago #15

  • Seboka
  • Seboka Avatar
  • Offline
  • wie gdzie gaźnik
  • Posty: 200
  • Oklaski: 2
Ja tam zawsze myje karcherem, ale omijam piasty filtr i jest git. Później gąbka z szamponem samochodowym i jadę, Miodzio :D . Myć też lubię,medytuje sobie wtedy nad życiem.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

O:Pierwszy tysiąc km za mną -YEEEEAAAAAHHHH 12 lata 2 miesiąc ago #16

  • kiwak
  • kiwak Avatar
  • Offline
  • Stary Wyga!
  • Ti i i ime is on my side.., yes it is...
  • Posty: 1297
  • Otrzymane podziękowania: 37
  • Oklaski: 1
Moto sprężoną cieczą nie wolno, moto tego nie lubi... Pod ciśnieniem woda potrafi wchodzić w miejsca w które nie powinna. I potem są problemy... Woda to niezły szkodnik...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

O:Pierwszy tysiąc km za mną -YEEEEAAAAAHHHH 12 lata 2 miesiąc ago #17

  • Phantom
  • Phantom Avatar
  • Offline
  • wie gdzie gaźnik
  • Posty: 371
  • Otrzymane podziękowania: 9
  • Oklaski: 4
Villie napisał:

Przy okazji pytanie: Czy można moto przejechać karcherem? Przynajmniej niektóre elementy (z pominięciem sakw od wewnątrz)


Spoko ja przed kazdym polerowaniem jade kercherem zeby go z piachu i kurzu obmyc a potem pasty i do roboty ;)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

O:Pierwszy tysiąc km za mną -YEEEEAAAAAHHHH 12 lata 2 miesiąc ago #18

  • Villie
  • Villie Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • carpe każdy diem
  • Posty: 184
  • Otrzymane podziękowania: 2
  • Oklaski: 0
2tys połkniety ;) W sobotę Zakopane i powrót. Ale sobie zrobiłem kuku w niedziele, bo pojechałem do Krakowa (z Rzeszowa jakieś 170km w jedną stronę) i niestety przyszło mi wracać po godz. 19 (ciemno) i w ulewie jak się patrzy. Zaciągnąłem kondona po szyję, butochrony więc ja byłem suchy, ale gwiazdka cierpiała ;) Poza tym w takich warunkach to tylko konieczność, nie jazda - max do 80-90km/h i to na dobrej nawierzchni, bo w koleinach to dusza na ramieniu.
I jeszcze mi cymbały w puszkach trąbiły żebym zjechał (koleiny na 10cm - rzeczki), no jasne...
Lewa w górę!

PS Szybę w kasku przetarłem mydłem w płynie, żeby nie parowała - pomaga, ale za to wszystko takie bardziej rozmazane, bo kropelki nie siadają, tylko takie maziajki się robią na zewnątrz...

Przy okazji pytanie: Czy można moto przejechać karcherem? Przynajmniej niektóre elementy (z pominięciem sakw od wewnątrz)
Gutta cavat lapidem non vi, sed saepe cadendo.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

O:Pierwszy tysiąc km za mną -YEEEEAAAAAHHHH 12 lata 2 miesiąc ago #19

  • Villie
  • Villie Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • carpe każdy diem
  • Posty: 184
  • Otrzymane podziękowania: 2
  • Oklaski: 0
No ja właśnie jeszcze nie miałem przyjemności w grupie nigdzie jechać. Smignąłem jeszcze pare razy wkoło komina, bo już coraz chłodniej a i czasu mało. Prawie 1500 i chyba wiele już nie naśmigam w tym roku.
Rano przymrozki, brrr, trzeba puszkę skrobać pudełkiem po płycie CD, bo skrobaczek jeszcze w teskach i realach nie mają...
Gutta cavat lapidem non vi, sed saepe cadendo.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

O:Pierwszy tysiąc km za mną -YEEEEAAAAAHHHH 12 lata 2 miesiąc ago #20

  • monika
  • monika Avatar
  • Offline
  • Po kilku kilometrach
  • Posty: 33
  • Otrzymane podziękowania: 1
  • Oklaski: 0
1000 km w wakcje ubegłego roku, niebyło lekko, po Polsce jak sie jeździ wszyscy wiemy
dzięki doświadczonemy kompanowi było łatwiej, a i w grupie jeździ się przyjemniej, wnioski się wyciąga, uczy się - tak może to nie dużo ale ok 5.500 km/sezon
dałam radę jak na świeżaka.........dla mnie bomba :goo:
najdłuższa trasa z Wilna do Warszawy i oby tak dalej,
a ten rok to wiecie gips Oscara i rehabilitacja..... tyle ile się dało

:cza:
[color=#0000BF[/color]
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
  • Strona:
  • 1
  • 2
Czas generowania strony: 0.047 s.
Zasilane przez Forum Kunena